
Dziś pokaże Wam jedno z moich ukochanych miejsc, które mieści się na warszawskiej Pradze. Pomnik Praskiej Kapeli Podwórkowej to miejsce z piękną duszą - duszą dawnej Warszawy. Skrzypek, akordeonista, gitarzysta, bandżolista i bębniarz, po wysłaniu sms-a zagrają nam wybraną przez nas melodię
piosenki. Wiele ze 100 pozycji, to piosenki z czasów okupacyjno-wojennych, a ponieważ moje zafascynowanie owym okresem nie przemija, zawsze wybieram jedną z piosenek z tamtego okresu, np. "Piosenkę o mojej Warszawie" czy "Bal na Gnojnej". Przysiadam na ławce obok, "przenoszę się" kilkadziesiąt lat wstecz i rozmyślam o tych, którym przyszło żyć w tamtych okrutnych latach. O ludziach honoru i wielkiej odwagi, o prawdziwych przyjaciołach, zbyt krótkich miłościach i niespełnionych młodzieńczych marzeniach i planach. A przede wszystkim "o ludziach, którzy potrafią pięknie umierać i pięknie żyć" ... Gdy zabrzmi ostatnia nutka i refleksje dobiegną końca, świat po tych kilku minutach zdaje się być lepszym miejscem. Niby zwyczajny relaks na praskiej ławce, a sprawia, że przychylniejszym okiem patrzymy na otaczająca nas rzeczywistość, a ta krótka chwila zapisuje się na stałe w naszej pamięci.
t-shirt - Cubus
jeans - Bershka
buty/shoes - Converse
bransoletki/bracelet - Stradivarius
torebka/bag - Muzeum Powstania Warszawskiego/Warsaw Rising Museum
P.S. Żeby cały post nie wydał się Wam zbyt patetyczny, jak na wyznania blogerki, to z przykrością muszę stwierdzić, iż istnieje ryzyko, że na zakończenie rozejrzysz się wokół, spojrzysz na pijane mordy praskiej żulerii siedzącej wokół z najtańszym piwem i cały romantyzm idzie w piz... Eh, Praga...
; )
jeans - Bershka
buty/shoes - Converse
bransoletki/bracelet - Stradivarius
torebka/bag - Muzeum Powstania Warszawskiego/Warsaw Rising Museum
P.S. Żeby cały post nie wydał się Wam zbyt patetyczny, jak na wyznania blogerki, to z przykrością muszę stwierdzić, iż istnieje ryzyko, że na zakończenie rozejrzysz się wokół, spojrzysz na pijane mordy praskiej żulerii siedzącej wokół z najtańszym piwem i cały romantyzm idzie w piz... Eh, Praga...
; )
fajny pomysl z postem !
OdpowiedzUsuńposta stylowka a i tak swietna ;)
śliczne miejsce :) no poza tą ukrytą żulerią :P ale to wszędzie teraz się spotyka :D
OdpowiedzUsuńAkurat tamtejsza żuleria jest żulerią legendarną, mityczną, wręcz nieodzownie wpisuje się w krajobraz Pragi. I nie jest to ikona nowych czasów, wręcz odwrotnie - to relikt czasów, które już dawno minęły, swoisty symbol i znak przeszłości.
Usuńpierwsze zdjęcie jest cudne <3
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńmasz niesamowity typ urody, jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńFajne spodnie , make up i włosy <333
OdpowiedzUsuńŚwietny zestaw, niewymuszony luz!
OdpowiedzUsuńTorba rządzi ;) i mnie pomysł się takze podoba, kiedy będzie Barcelona ? :> jak zwykle stajlisz!
OdpowiedzUsuńsuper zdjęcia, świetnie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńneonowe paznokcie<333333333
OdpowiedzUsuńzapraszamy !!! :*:*
świetne buty i kolor paznokci :) a makijaż masz piękny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Julka :)